środa, 11 grudnia 2013

Młodość Carrie Bradshaw

Tytuł Oryginału: The Carrie Diaries
Czas trwania odcinka: 42min.
Gatunek: Komiedia romantyczna
Produkcja: USA
Scenariusz: Candace Bushnell, Terri Minsky
Reżyseria: Norman Buckley, Miguel Arteta
Na podstawie: "Dzienniki Carrie" Candace Bushnell
Moja ocena: 5/10
_____________________
"Pamiętniki Carrie" to prequel i to nie byle jaki. Ukazuje czasy młodości znanej z ponadczasowego serialu "Seks w wielkim mieście", Carrie Bradshaw. Czy nastoletnia odsłona Carrie (AnnaSophia Robb) spodobała się widzom?

Jeszcze przed napisaniem recenzji dokładnie sprawdzałam różne źródła i już teraz mówi się o wycofaniu serialu z ekranów naszych telewizorów. Obecnie emitowany drugi sezon, nie cieszy się zbytnim zainteresowaniem. Na chwilę obecną są to pogłoski, a na oficjalny komentarz będziemy musieli jeszcze poczekać. Możliwe jest także, że te przypuszczenia się nie sprawdzą, a same "Pamiętniki Carrie" doczekają się trzeciego sezonu. Co jednak sprawia, że wszyscy wątpią w jego sukces?



Przede wszystkim sam pomysł stworzenia serialu uzupełniającego historię Carrie wydaje mi się być śmieszny. Rozumiem, że jest tworzony na podstawie książki, ale tak kultowy "Seks w wielkim mieście" nie potrzebuje dodatków. Z góry wiadomo było, że nastoletnia Carrie nie dorówna tej, którą tak dobrze znamy (Sarah Jessica Parker).

Dodatkowo sam wizerunek i charakter głównej bohaterki jest niezwykle denerwujący. Jej decyzje czasami przyprawiają widza o chęć wyłączenia danego odcinka i "przeskoczenia" do następnego. Rozumiem, że ma być to realistyczna opowieść o życiu nastolatków w latach '80, ale jej postać jest niezwykle nudna. Wielu internautów zarzuca, że nie ma ona absolutnie nic wspólnego ze swym dynamicznym, emocjonalnym i zdecydowanie niegrzecznym pierwowzorem. Nastoletniej Carrie brakuje szaleństwa. Przyznam szczerze, że zgadzam się z tymi opiniami i mimo, że sama "Seks w wielkim mieście" oglądałam urywkami, to różnicę w charakterach jest zdecydowanie widoczna.

Dodatkowym minusem serialu jest samo życie Carrie. Nie dzieje się w nim za wiele. Fabuła nie przykuwa widza do ekranu, nie wywołuje emocji, nie pasjonuje. Jest to zwykła opowieść o młodej dziewczynie, która po śmierci matki nie tylko stara się ją zastąpić dla swojej siostry, ale także stara się zorganizować życie swemu ojcu, aby znów zaczął widywać się z innymi kobietami. Ponadto wątek miłosny jest beznadziejny. Sama postać Sebastiana Kydda (Austin Butler) nie jest zła, ale sposób w jaki zachowuje się przy Carrie i to jak ona go traktuje, jest nie tylko irytujący, ale i nieciekawy, pozbawiony namiętności i szczerze mówiąc "drętwy".

Obejrzałam tylko pierwszy odcinek drugiego sezonu, póki co pozostało mi do obejrzenia jeszcze pięć, ale szkoda mi czasu i brak chęci. Nie potrafię się zmusić do oglądania. Miło byłoby poznać dalsze losy bohaterów, ale zwyczajnie nie umiem znaleźć w sobie, aż takiej determinacji by zdobyć się na to poświęcenie. Przykro mi, lecz serial zdecydowanie nie należy do takich, które warto oglądać.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...