niedziela, 23 listopada 2014

W życiu nie ma żadnych gwarancji

Cykl: 50 Odcieni (#2 w serii)
Autor: E.L.James
Wydawnictwo: Sonia Draga
Data wydania: 2012
ISBN: 978-83-7508-595-2
Moja ocena: 3/6
______________
Młodziutką studentkę Anę Steele i charyzmatycznego miliardera Christiana Greya połączył niecodzienny układ, który z czasem przerodził się w coś znacznie głębszego. Jednak demony Greya zwyciężyły, Ana zerwała uzależniający związek i zajęła się karierą.
Rozstanie okazuje się bolesne. Ogarnięci obsesyjną tęsknotą kochankowie nie potrafią bez siebie żyć. Kiedy więc Christian proponuje Anie zupełnie nowy układ, dziewczyna nie potrafi mu odmówić. Wkrótce zaczynają uczyć się siebie nawzajem. Christian walczy z wieczną potrzebą kontroli i stopniowo oswaja drzemiące w nim demony. Ana uczy się życia w luksusie i bronienia własnej niezależności. Kiedy wydaje się, że świat miłości, pasji i nieskończonych możliwości stoi przed nimi otworem, ciemne chmury gromadzą się nad luksusowym wieżowcem, w którym mieszkają…
Drugi tom wyczekiwanego bestsellera wszechczasów!
_________________
Ciemniejsza strona Greya E.L.James to fenomen na rynku powieści dla dorosłych. Kontynuacja Pięćdziesięciu twarzy Greya, podobnie jak pierwszy tom, zyskała sobie rzesze fanów na całym świecie. Zachwyca sposób pisania autorki i niebywała znajomość sfery seksualnej. Nie jest to jednak książka, którą byłabym w stanie pokochać bezwarunkowo. Historię Any i Christiana albo się kocha albo nienawidzi. Poprzednim razem wystawiłam ocenę dopuszczającą. Tym razem jest nieco lepiej. Jakie zmiany wprowadziła autorka?

Po pierwsze pojawia się nowość - wątek sensacyjny. W roli głównej: była uległa Christiana z problemami po rozstaniu. W wielu powieściach pojawia się trochę szalona, trochę zazdrosna i zrozpaczona była dziewczyna, która stara się nie tyle uprzykrzyć życie swojemu byłemu mężczyźnie, co wręcz go odzyskać. Oczywiście taka sytuacja byłaby w życiu Christiana zbyt prosta. Odejście od klasycznie używanego przez pisarzy schematu sprawiło, że powieść momentalnie zyskała głębi. Nastąpił prawdziwy przełom - pojawiły się wartości, które sprawiają, że Ciemniejsza strona Greya stała się książką niosącą przesłanie, a nawet powiedziałabym, iż zawierającą odrobinę elementów dydaktycznych.



Oczywiście nie byłoby to możliwe, tylko przy dodaniu jednego wątku. Wydarzeń dających nam do myślenia, działających na naszą wyobraźnię czy też pokazujących nam, co w życiu powinno być najważniejsze, pojawia się tutaj kilka. Nie jest to, co prawda oszałamiająca liczba, jednak skutecznie utwierdziła mnie w przekonaniu, że jednak czas poświęcony na lekturę, nie był czasem zmarnowanym. Odnalazłam swój cel w tym wszystkim. Coś, co sprawiło, że pogrążanie się w historii z kolejnego bezwartościowego dla mnie wcześniej bestselleru, stało się przyjemne i pozbawione wyrzutów sumienia. Myśli, które złośliwie wytykały mi, że w czasie poświęconym na czytanie Ciemniejszej strony Greya mogłam czytać inne dzieło, być może nawet dużo lepsze, prawie całkowicie mnie opuściły. Czasem tylko było słychać jakiś cichutki głosik... :)

Z każdą stroną coraz mocniej szokowały mnie zachowania głównych bohaterów. Zastanowiła mnie jedna rzecz: czy w takim przypadku  można mówić o miłości? Nie wydaje Wam się czasem, że ich związek powoli przekształca się w uzależnienie od seksu? Z drugiej jednak strony rozmyślałam o tym, jak uczucie względem innej osoby potrafi zmienić nie tylko samego człowieka, ale i jego cały światopogląd. Jak widzicie po raz pierwszy od momentu zapoznania się z twórczością E.L.James, miałam nad czym się zastanawiać. Książka stała się książką w pełnym tego słowa znaczeniu. Czy celem spisanych historii nie jest właśnie dostarczanie nam tematów do rozważań? Moim zdaniem właśnie temu służą książki - nie ważne jaki gatunek, mają nas uczyć, kształtować opinie na różne tematy, pokazywać, co tak naprawdę liczy się w naszym życiu.

Na zakończenie przyznam się, że dość niechętnie podwyższyłam tę ocenę. W głębi ducha chciałam odnaleźć w tej powieści coś, do czego mogłabym się przyczepić. Tym bardziej, że święta wręcz zasada mówi, że druga część prawie zawsze jest gorsza od pierwszej. Niestety mimo dogłębnych oględzin nic takiego nie miało miejsca, a gdybym nie oceniła Ciemniejszej strony Greya dostatecznie, to nie czułabym się z tym dobrze. Jest to więc ocena jak najbardziej zasłużona. Przechodząc do sedna sprawy: czy polecam? Tak. Intryguje mnie jak ta historia się zakończy, jestem więc także pewna, że do podobnych odczuć również dojdziecie i wy (zwłaszcza, jeśli jesteście po lekturze pierwszego tomu).


A przede mną kolejny, trzeci i już ostatni tom historii Christiana i Any - Nowe oblicze Greya.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...