środa, 22 lipca 2015

Homoseksualizm, musical i dwie zupełnie odmienne osobowości

Cykl: jednotomowa
Autor: John Green, David Levithan
Wydawnictwo: Bukowy Las
ISBN: 9788364481727
Data wydania: 2015
Liczba stron: 368
Cena: 34,90
Moja ocena: 6/6 
_________________
Jedna mroźna noc w najbardziej nietypowym zakątku Chicago i dwójka nastolatków, o nazwisku Will Grayson, których drogi się krzyżują. Światy Will Graysonów zderzają i splatają się. Ich życie obiera nowy i nieoczekiwany kierunek, ku romantycznemu tournee do serca i epickiej produkcji musicalu.
Zabawna, wzruszająca i głęboko wnikliwa, wspólna powieść Johna Greena i Davida Levithana, jest pełna zaangażowania dwóch serc i humoru, który zdobywa legiony wiernych fanów. 
____________________
W dzisiejszych czasach homoseksualizm staje się coraz częściej poruszanym tematem. John Green, na spółkę z Davidem Levithanem, postanowił stworzyć kolejną powieść poruszającą problemy amerykańskich nastolatków. Will Grayson, Will Grayson to zadziwiająca historia dwóch zupełnie różnych chłopców o tym samym imieniu.

Pierwszy z nich nie wierzy w siebie. Czuje się bezwartościowym człowiekiem. W tajemnicy przed wszystkimi czatuje z pewnym chłopakiem. Nie wyobraża sobie dnia bez rozmowy z nim. To już nie jest przyjaźń, ale coraz głębsze uczucie. Gdy w końcu postanawiają się spotkać, nagle wszystko zaczyna się psuć, a ten dzień na zawsze odmieni życie Willa Graysona.

Drugi Will nie może narzekać na brak rozrywek. Przyjaźni się z Cooperem, a to już samo w sobie wymaga dużo uwagi i czasu. Tym bardziej, że pragnie on wystawić musical o... Willu. Chce mu w ten sposób podziękować za wsparcie jakie otrzymał od niego, gdy wyjawił mu, że jest gejem. W przerwach przy pomocy Cooperowi Will spotyka się ze swoją przyjaciółką. Jedyne czego pragnie, to odwzajemnienia uczucia jakim ją darzy.

Historia obu tytułowych bohaterów została wyraźnie podzielona. Green pisze swoim tradycyjnym stylem, dogłębnie analizując uczucia swych bohaterów i tworząc scenariusz do gejowskiego musicalu. Levithan pisze nie używając absolutnie żadnych wielkich liter i nie przestrzegając zasad interpunkcji. Jeśli w jego rozdziałach pojawia się gdzieś duża litera, to tylko dlatego, że jego bohater czuje do danej rzeczy czy osoby szacunek, sentyment lub podziw. 

Nietrudno zgadnąć czyje pióro wprowadza nas w akcję w danym momencie. Łatwo jest więc porównywać twórczość obu panów. Przeczytałam wiele książek Greena, ta wyszła mu najlepiej. Nie jestem w stanie przyczepić się do czegokolwiek. Dobra robota! Levithan natomiast kompletnie mnie zauroczył. Jego Will Grayson jest typem niewierzącego w siebie buntownika i Levithan doskonale to przekazał. Rozdziały pisane w narracji pamiętnikarskiej, pozbawione wielkich liter i ubarwione przekleństwami idealnie pokazują ten buntowniczy charakter postaci. Muszę sięgnąć po jego kolejne książki. I to jak najszybciej!

Tylko jedna postać przeplata się regularnie w obu historiach. Wbrew pozorom to nie tytułowi bohaterzy są w tej powieści najważniejsi. Mają oni za zadanie jedynie pomóc nam w zrozumieniu najważniejszej historii, nieco ukrytej w tej książce.

Jeszcze tyle chciałoby się powiedzieć o tej książce! Wywarła na mnie ogromne wrażenie. Każdy powinien się z nią zapoznać bez względu na wiek. To idealny sposób na naukę tolerancji, śledzenie skomplikowanych wątków miłosnych i poznanie, czym jest prawdziwa przyjaźń. Polecam z całego serca!


Jako kolejna na blogu pojawi się recenzja Szukając Alaski.


Miles Halter wyjeżdża z rodzinnej Florydy do szkoły z internatem Currley Creek, w poszukiwaniu Wielkiego Być Może. Ma nadzieję,

że w nowej szkole pozna smak prawdziwego życia. Razem z przyjaciółmi; ironicznym Pułkownikiem , impulsywną Alaską i Japończykiem Takumin rzuca się w wir niebezpiecznej, ale jakże fascynującej zabawy. Nie wie jednak, że czeka go wielka tragedia....

Książka ukazuje świat nastolatków, którzy łamią wszelkie zasady, wchodzą w pierwsze związki i szukają odpowiedzi na najważniejsze pytania.Wciągająca książka, która dotyka problemów młodych ludzi. 
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...