piątek, 23 września 2011

Życie potrafi nas zaskoczyć...

Autor:
Wydawnictwo: Nasza Księgarnia
Seria: Akademia wampirów (#2 w serii)
Miejsce wydania: Warszawa
Tytuł oryginalny: Vampire Academy: Frostbite
Rok wydania oryginału: 2008
Liczba stron: 326
Format: 135x205 mm
Oprawa: miękka
ISBN-13: 9788310117373
Wydanie: I
Data wydania: czerwiec 2010
Moja ocena: 6/6
-------------------------------------------
Nazywam się Rose Hathaway. Mam siedemnaście lat i szkolę się w ochronie wampirów i zabijaniu strzyg. Jestem beznadziejnie zakochana w niewłaściwym mężczyźnie, a moja najlepsza przyjaciółka wykazuje zdolności magiczne, które mogą doprowadzić ją do obłędu.
Cóż, nikt nie powiedział, że szkoła średnia to bułka z masłem.

Zuchwały atak strzyg na szanowaną rodzinę morojów wstrząsnął uczniami Akademii. Nadchodzi przerwa świąteczna i by zapomnieć o tragedii, wszyscy wyruszają do luksusowego kurortu narciarskiego. Rose jednak trudno myśleć o wakacjach. Do grona nauczycieli dołączyła legendarna strażniczka... jej matka. Na domiar złego Dymitr interesuje się inną kobietą, Mason nie ukrywa, że z chęcią zamieniłby przyjaźń na coś więcej, a tajemniczy i arogancki nieznajomy wpada na dziewczynę częściej, niżby sobie życzyła.
Pośród sennych zimowych krajobrazów kryje się jednak niebezpieczeństwo. Czy Rose zdoła w porę je dostrzec?
--------------------------------------------------------------------------------------------------------------
"W szponach mrozu" to już drugi tom z cyklu "Akademia Wampirów" od Richelle Mead. Jest to jedna z moich ulubionych autorek. z gatunku pranormal romance. Za każdym razem zachwyca czytelnika powiewem świeżości w swych dziełach.

Tym razem akcja toczy się w zimie. Zbliżają się ferie z okazji świąt Bożego Narodzenia. Rose ma przejść test na strażniczkę. Niestety nic z tego. Egzaminator wraz z całą swoją rodziną zostają ofiarami strzyg. Morderstwo różni się od pozostałych - krwiożercze wampiry atakują bowiem w grupie, współpracując z ludźmi. Co takiego się zmieniło ?? Czemu strzygi współpracują ze sobą ??

Bardzo spodobała mi się fabuła. Richelle Mead po raz kolejny daje popis z cyklu: jak budować napięcie.  Ze strony na stronę dzieje się coraz więcej.

Ku mojej uciesze pojawiają się komplikacje związane z Dymitrem. Dlaczego jestem z tego powodu taka szczęśliwa ?? Ponieważ jestem pewna, że nie będzie mowy o cukierkowej, miłosnej słodkości jak ze "Zmierzchu". Im związek bardziej skomplikowany, tym ciekawszy. :)

Dodatkowo, by zachęcić nas do całkowitego "pochłonięcia" książki, pojawiają się nowi bohaterowie.Warto zwrócić tu uwagę na Adriana Iwaszkowa. Dla wszelkich wielbicielek mrocznych i niegrzecznych chłopców zdradzę, że to tylko niektóre z jego pociągających cech charakteru.

"W szponach mrozu" jest książką z przesłaniem dydaktycznym. Wiele się dzięki niej nauczyłam. Pomogła mi przejść przez pewien etap mojego życia. Wiele jej zawdzięczam. Zrozumiałam także mnóstwo ważnych rzeczy.

Autorka kładzie nacisk na relacje między dziećmi, a rodzicami... Otóż to... W Akademii pojawia się matka Rose. Jak myślicie, jak dampirka zareagowała na tą wiadomość ?? Macie rację, szczęśliwa nie była, mimo to dużo się podczas tej wizyty dowiedziała i nauczyła.

Książka należy do grona moich ulubieńców także dlatego, iż jej zakończenie jest niebywale wzruszające. Ostatni raz tak ryczałam, kiedy kończyłam czytać "Pamiętniki Wampirów 4: Północ". Jednak "W szponach mrozu" jest zdecydowanie bardziej smutne i tragiczne. Pokazuje, że śmierć nie zna sprawiedliwości, że dosięgnie każdego. Nieważne czy ktoś postępuje słusznie czy źle. Każdy z nas w końcu będzie musiał się z nią zmierzyć.

Podsumowując - Richelle Mead jest świetną pisarką i wprost nie mogę się doczekać przeczytania kolejnej części "Akademii wampirów". Polecam !!
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...