środa, 18 czerwca 2014

Niezgodnych trzeba wyeliminować

Tytuł Oryginału: Divergent
Na podstawie: Niezgodna - Veronica Roth
Gatunek: Akcja, Sci-Fi
Czas trwania: 2 godz. 23 min.
Reżyseria: Neil Burger
Scenariusz: Evan Daugherty, Vanessa Taylor
Produkcja: USA
Moja ocena: 10/10 
_______________________
Niezgodna to kolejna w ciągu ostatnich lat ekranizacja powieści. W dzisiejszych czasach bardzo modne stało się tworzenie wizualnych odpowiedników książek. Tym razem jest to filmowa wersja dzieła Veroniki Roth, przedstawiające nieco dystopijną wizję świata. Społeczeństwo zamieszkujące metropolię zbudowaną na ruinach dawnego Chicago, podzielone jest na pięć frakcji: Nieustraszoność, Erudycję, Altruizm, Prawość i Serdeczność. W nowym świecie określony porządek nie może zostać zburzony, więc wszystkich ludzi znajdujących się poza systemem trzeba wyeliminować. Władze nazywają ich Niezgodnymi, bo łączą w sobie cechy wielu frakcji, myślą w sposób odmienny, nie można ich kontrolować. Z tego powodu stanowią zagrożenie.

Nastoletnia Tris (Shailene Woodley) jest Niezgodną, która wybiera przynależność do Nieustraszoności. Za wszelką cenę musi ukryć swój sekret przed każdym, nawet bliskimi i rodziną. Nikt nie  może wiedzieć kim jest. Stara się więc zrobić wszystko, co w jej mocy, aby zostać Nieustraszoną, zdając wszystkie testy. Musi być jedną z najlepszych, bo najsłabszych czeka życie bez opieki frakcji – bezfrakcyjność. Jednak społeczeństwo Chicago jest na drodze wielkich zmian. Czy w ich obliczu Tris zdoła ocalić siebie?



Jestem naprawdę mile zaskoczona. Już dawno nie oglądałam ekranizacji książki, która tak wiernie odwzorowałaby jej zawartość. Uwielbiam cykl powieściowy Veroniki Roth, więc gdy tylko w kinach ukazała się Niezgodna, czym prędzej zabrałam się za jej oglądanie. Zaskakująca jest nie tylko zatrzymana chronologia poszczególnych wydarzeń, ale także niesamowita dokładność i szczegółowość. Mimo, iż pierwszy tom serii przeczytałam jakiś rok temu, to jestem niemal pewna, że żadna scena nie była pominięta. Jak widać można zrobić wierną ekranizację, bez wymówek, że ciężko jest wszystko odwzorować. Twórcy Niezgodnej postawili sobie poprzeczkę dosyć wysoko, tworząc świetny film.

Myśląc o Tris, ciężko jest nie wspomnieć postaci Czterego (Theo James). Intrygujący wątek miłosny, co prawda dużo lepiej wykonany w mojej własnej wyobraźni, w filmie nie jest pozbawiony charakteru. Wręcz przeciwnie, osoba, która nie zna historii na pewno się nim zachwyci. Czytelnik natomiast zabierze się za tworzenie charakterystyki porównawczej. Ze strony technicznej werdykt będzie jednak taki sam: zarówno postać Tris, jak i Czterego odzwierciedlona jest niemal idealnie. Nie tylko wydają się być realnymi, rzeczywistymi postaciami, które możemy spotkać w drodze do sklepu, ale także w pewien sposób stają się symbolami niesamowitej, pełnej niebezpieczeństw, pasji, a jednocześnie delikatnej miłości.

Nie mogłam się doczekać, kiedy ujrzę, w jaki sposób twórcy postanowili zobrazować symulacje. Są one częścią społeczeństwa frakcyjnego. Każdej osobie wstrzykuje się specjalne serum, które poprzez wywołanie symulacji, halucynacji, pozwala zidentyfikować predyspozycje danej osoby, pokazać do jakiej frakcji najbardziej pasuje. Efekt był fenomenalny. Każda symulacja działała na moje zmysły, mieszała mi w głowie wywołując nieziemskie wrażenie. Twórcy odwalili kawał dobrej roboty.

Okropna przywódczyni Erudytów – Jeanine Matthews (Kate Winslet) jest typowym „czarnym charakterem”. Wspaniała gra aktorska odtwórczyni jednej z głównych ról w Titanicu pozwoliła świetnie oddać wszystkie ważniejsze cechy charaktery Jaenine. Oby więcej takich postaci.

Niezgodna to wspaniała produkcja. Sprawiła, że wprost nie mogę doczekać się kolejnej filmowej części. Jestem pewna, że wam także się spodoba. Polecam!




Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...